darmowe liczniki
Blog > Komentarze do wpisu

M.R.A.Ł. - Mało Rób, A Ładnie

Pod ostatniej awarii prądu, kiedy to mój rozwlekły lecz pasjonujący wpis, uległ bezpowrotnej teleportacji w eter, straciłem zapał do dalszego pisania. I choć to doniosłe wyznanie może napawać pesymizmem, to nie radzę się od razu zniechęcać. Mam zamiar przybliżyć nieco mgliste sylwetki członków Teamu MRAŁ, specjalnie z myślą o wszystkich naszych przyszłych (i aktualnych) wiernych fanach.



Ku mojemu całkowitemu zaskoczeniu zostałem wybrany na animatora, lidera, kerownika, majstra, sołtysa czy ciecia, tej barwnej ferajny.
Miałem problem z wybraniem odpowiedniego pojęcia bowiem zakres mojej jurysdykcji nie obejmuje żadnych specjalnych możliwości, ba, jest to funkcja bardziej reprezentatywna niż prezydent w państwie polskim, bez weta, a więc dno.
Generalnie zmienia się jedynie zakres odpowiedzialności, no bo przecież jak raportu nie będzie do soboty, albo 200$ wyparuje w pół dnia, to każdy zada podstawowe pytanie: "Gdzie był szef?"

Ale nie o tym miałem pisać...


Ci co ich znają, wiedzą, że są to jednostki wybitne.
Ci co ich znają, wiedzą, że są nieprzewidywalni.
Ci co ich znają, wiedzą też, że nie raz zaskakują.
A ci co ich nie znają, to nic o nich nie wiedzą, bo to przeciętne chłopaki są... :)

Wybitnie potrafią się obijać. Absencja ich jest zawsze nieprzewidywalna, a widok na sali wykładowej zaskakuje.

Mowa tu o trzech typach, różnych potencjałów, z którymi przyszło mi uczestniczyć w projekcie Google Online Marketing Challenge.

A więc Mrał aka Marcin Szy(d)perski



Mrał jak przystało na każdego osobnika płci męskiej w tym wieku odznacza się liniejącą plamą na lewym przedramieniu, szorstką sierścią, trudnym obyciem i niewyraźną mina ilekroć używamy przy nim zdań złożonych.
Jak cała reszta zamiast wziąć się do roboty, preferuje rozłożyć szeroko łapy i oklapnąwszy uszka, oddać się w czułe, męskie objęcia Morfeusza.
W grupie odpowiada za demotywację do pracy, prostackie kawały i płytkie aluzje, a jego ulubiony numer buta to 37.


Kolejny agent to mRał aka Rafał (P)Ticman



Jeśli miałbym wymienić największego oszołoma na AE, to z pewnością zostałby nim Stanley, jednak osobnik mRał uplasowałby się w tym rankingu na zaszczytnym drugim miejscu.
Ze względu na jego nietypowe zainteresowania i preferencje żywnościowe doprowadził swoją sierść do opłakanego stanu, a na poduszki na łapach nie pomaga nawet Whiskas wzbogacony witaminami.
Trudno powiedzieć o nim, że stroni od roboty (takie określenie mogłoby być nieopacznie zrozumiane jako komplement). Fenomenalne jest to, że on znika jeszcze zanim jakakolwiek robota się pojawi, a wraca długo po tym jak zostanie za niego zrobiona.
Po ostatnim tramwaj-party stwierdziliśmy wraz z zarządem, że zwolnimy go z odpowiedzialności za cokolwiek w grupie i postaramy się dopilnować żeby nie położył naszej kampanii, zanim jeszcze wystartujemy...

Na deser został mrAł aka (O)Alek Niemczyk



Tak, tak...
Jeśli nie chcecie by wasze futro wyglądało w ten sposób to odstawcie w porę alkohol, kobiety i telewizję, bowiem jak się chce zbyt wiele rzeczy zrobić jednocześnie tylne łapy sztywnieją, a wąsy zaczynają mieć rozdwojone końcówki.
mrAł w grupie jest głównym malkontentem i bumelantem, choć doskonale potrafi to zamaskować, sprawiając wrażenie prawdziwego pracusia.
Jego ulubiona gra to Solider of FUTURE, posłanka to Hanna Wałkiewicz Grontz, a na śniadanie jada tłuściutkiego viceroy'a.






Zapewne wielu z was, drodzy czytelnicy, wyczekuje z niecierpliwością opisu ostatniej persony należącej do grupy mraŁ. Musicie mi jednak wybaczyć bowiem prawdziwy artysta nie maluje autoportretów, a za 15 minut mam istotny mecz w lidze Quake Live :)



Pozdrawiam mraŁ
środa, 17 marca 2010, szefyae

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Grupa MRAŁ z Google Online Marketing Challenge AE Katowice 2010
  Dzięki interwencji błyskotliwości członka naszego zespołu, niejakiego Alka, zdefiniowaliśmy nazwę roboczą naszej grupy! Składa się ona z pierwszych liter imion zaangażowanych w projekt osób: M - Marcin R - Rafał A - Alek Ł - Łukasz We komentarzach ... »
Wysłany 2010/03/18 09:29:44
Komentarze
Gość: mRał, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/03/19 00:30:16
no nie powiem... jakaś prawda w tym jest
-
Gość: Mrał, *.katowice.multimetro.pl
2010/03/19 10:38:49
Czy ja wiem... Mój ulubiony numer buta to 38 także autor MIJA się z prawdą:)
-
drukarnia-internetowa-24
2013/01/28 22:53:00
Bardzo interesująca strona. W dzisiejszych czasach blog jest taką naszą wizytówką on line.